Szymon Kantorski
Szymon Kantorski

Przebieralnia



w końcu ułożysz się w ten kształt, klucz

który otwiera oczy, zamyka noc w ciasnej

pościeli o piątej nad ranem tak mało jest

samej sobie do ofiarowania, warcaby

z kawy i papierosów, przed wyprowadzką

na drobne zakupy

 

w końcu ułożysz się w ten kształt pasujący

do każdej sukienki, ostre neonowe światło

przestanie kaleczyć, za ciężką kotarą

jak lśniąca jaszczurka, nim odejdziesz

wszystko co zbędne podepczesz, poszarpiesz

na kurz

 

w końcu ułożysz się w ten kształt, oddasz

te rzeczy których już nie znosisz, zbyt luźną

skórę na policzkach, wszystko co tak łatwo

przecenić, biegnąc wzdłuż wąskiej krawędzi

kalendarza, na kurs hiszpańskiego, flamenco

lekcje krzyku









Szymon Kantorski